Bądź jak NBS. Szukaj kontekstu!

Czy marketing potrzebuje kalendarza? Oczywiście. A czy potrzebuje Kalendarza Świąt Nietypowych? Niekoniecznie…

Nie ma co ukrywać – święta nietypowe to jednocześnie ratunek i zmora współczesnego marketingu. Narzędzie jak każde inne, liczba okazji do świętowania zwiększa się każdego roku, obchodziliśmy już Dzień Płynu Do Mycia Naczyń, przed nami Światowy Dzień Makaronu (25.10), a później – istne świąteczne szaleństwo!

Dzień za Dniem 🙂

Dzień Dla Zszarganych Nerwów. Dzień Spódnicy. Dzień Taniego Wina. Jest jeszcze Dzień Kotleta Schabowego, Światowy Dzień Gry Wstępnej (!), Dzień Jeża i Dzień Singli. Jeśli trochę poczekać, doczekamy się Dnia Placków Ziemniaczanych, Dnia Wcześniaka, Dnia Bez Długów i – oczywiście – ulubionego święta marketerów: Dnia Czarnego Kota. I tak przez cały rok.

Każde z takich świąt to znakomita okazja, by błysnąć skojarzeniowym marketingiem. Nadchodzi Dzień Czarnego Kota i cały Facebook pełen jest więc zdjęć z czarnymi kotami, obok których marki grzeją swoje odrętwiałe kręgosłupy:

Mraaaauuuu… Czy Twój kot wie, że używasz płynu micelarnego? Odświeżający i oczyszczający płyn micelarny naszej marki już dostępny w atrakcyjnej cenie 9,99 zł! W promocji trzy sztuki tylko za jedyne 25 zł! Kup teraz!

__________________________

Wiem, skręciłem retorycznie w stronę tandetnej satyry, ale niestety – nadużywanie w marketingu sieciowym świąt nietypowych i w ogóle świąt, przybiera coraz częściej formę groteski. Marketerzy uznają, że można celebrować wszystko, niezależnie od poziomu świątecznych skojarzeń z ich marką. Nie ma znaczenia, czy jest to Dzień Pizzy czy Dzień Nauczyciela, ich zdaniem niemal każde nietypowe święto można  zaakcentować na Facebooku. Wystarczy chcieć.

Świętować czy nie świętować?

Rzecz jasna – trzeba lub wypada celebrować, o ile jest to zgodne z DNA i celami marki. Jeśli jesteś producentem piwa, świętujesz Dzień Piwowara. Jeśli zarządzasz marketingiem kolei – imieniny patronki kolejarzy, świętej Katarzyny, to świetna okazja do skojarzeń w postach. Kiedy nadchodzi Dzień Adoptowania Zwierząt Ze Schroniska, a ty akurat produkujesz psią karmę, kontekstowy wpis jest bardzo dobrze widziany.

Celebrowanie w social mediach świąt, w stosunku do których marka nie może znaleźć odpowiedniego kontekstu, nie ma nic wspólnego z content marketingiem. To raczej dowód nieudolności marketerów, którzy nie potrafią znaleźć linków pomiędzy działalnością swojej marki, jej celami i wartościami a celebrowanym świętem. Nadużywanie Kalendarza Świąt Nietypowych to przyznanie się wprost do braku własnych pomysłów i kreatywności.

NBS Białośliwie: pozytywny przykład

Czy wszystko to, co napisałem powyżej, oznacza, że z Kalendarza trzeba zrezygnować? Nie. Raczej – wykorzystywać mądrze jego potencjał. Świetnym przykładem może tu być fanpage Nadnoteckiego Banku Spółdzielczego w Białośliwiu, na którym 15 września znalazłem post poświęcony świętu Międzynarodowego Dnia Kobiet Wiejskich.

To święto ustanowione przez ONZ i teoretycznie – mocno odległe od białośliwskiego Banku. A jednak zważmy: NBS operuje w środowisku gospodarstw wiejskich. Jego klientami są rolnicy i rolniczki. Wiejskie kobiety często trzymają w rękach finanse swoich domów, angażują się w pracę na roli lub etacie, a równolegle w opiekę nad dziećmi. Bywa przepracowana, zasługuje na szacunek i wsparcie.

Nadnotecki Bank Spółdzielczy świetnie znalazł kontekst dla swojej marki. Przypomnienie właśnie tego święta, z jego historyczną otoczką i wskazaniami ONZ na rok 2019 – z wiodącą rolą kobiet i dziewcząt wiejskich w budowaniu świadomości o kryzysie klimatycznym – to jest właśnie ten oczekiwany cykl skojarzeń!

Jak działać?

Czego potrzebujemy? Pomysłu, spójności komunikacyjnej z celami marki, niebanalnej kreacji, a także potencjału, który powinien drzemać w każdym poście na Facebooku i wspierać wiralowe roznoszenie go w Sieci.

Kalendarz Świąt Nietypowych może więc być doskonałym narzędziem w rękach wprawnego marketera pod warunkiem efektywnego, kontekstowego wykorzystania jego zasobów. Nie każda okazja czyni mistrza! Na co warto zwracać uwagę?

  1. Kontekst. Czy święto, które właśnie planujesz celebrować mieści się w sferze działania Twojej marki? Czy dzięki tej celebracji zwiększysz sprzedaż własnych produktów lub usług? Czy wzmocnisz wizerunek swojej marki?
  2. Klient. Czy chciałby, abyś spamował jego news feed na Facebooku (Twitterze, Instagramie) materiałami „od czapy”, które nijak nie przystają do profilu Twojej marki? Czy w istocie doceni Twoje starania, jeśli wszyscy wokół świętować będą to samo święto?
  3. Plan. Jeśli chcesz wykorzystywać nietypowe święta w swojej całorocznej działalności, musisz sporządzić spójny plan ich komunikacji . Niech to będzie przemyślane, jednolite, niosące emocje, przyciągające uwagę, a nie chaotyczne, przypadkowe i świadczące o niemocy twórczej osób zarządzających marketingiem marki.
  4. Pomysł. Jeden z najważniejszych elementów. Jak chcesz pokazać celebrowanie Dnia X? Wystrzałową grafiką? Genialnym copy? W jakiej estetyce pokażesz swoje święto? W jakim klimacie „przykleisz” je do marki? Czy uda Ci się wpleść jakąkolwiek formę Call To Action? Czy Twój post ma moc wiralową? Czy bawi, zastanawia, zmusza do myślenia? Czy wspomaga markę w sprzedaży jej produktów?

Nie namawiam do wyrzucania na śmietnik Kalendarza Świąt Nietypowych. To interesujące narzędzie, ale używając go można łatwo popaść w manierę infantylności, pseudozabawy i zaszkodzić własnej marce. Święto, które zamierzamy celebrować to jeszcze jedna okazja do zaprezentowania się Klientom, budowania pozytywnych emocji i dobrej atmosfery wokół marki. Nie psujmy jednak wizerunku pochopnymi decyzjami – szukajmy kontekstowego tła! I wykorzystujmy je… mądrze.

Jacek Prześluga

POLECAMY RÓWNIEŻ: Czego uczy nas przypadek Grębowa?

Fot. David Bruyland z Pixabay 

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz