Black Friday w banku spółdzielczym. Serio?

Czy jesteście gotowi? Karty i smartfony w dłoniach? Plan zakupów w pamięci? 3… 2… 1… Odliczamy do Black Friday! Jaki pożytek mogą mieć z tego święta konsumenckiej rozpusty banki spółdzielcze?

Jedyny taki dzień w roku? Niekoniecznie. Za to – najgłośniej promowany. Black Friday podbił najpierw amerykański rynek handlowy, później na dobre zagościł w Europie i oczywiście w Polsce.

W amerykańskiej tradycji handlowej ostatni piątek listopada był zwykle dniem rozpoczynającym przedświąteczne szaleństwo zakupowe. Na ten dzień czekały największe marki i ponad 800 milionów Amerykanów rocznie. Każdy z nich zostawiał w Black Friday ponad 400 dolarów, najpierw płacąc głównie w sieciach handlowych, a później w sklepach internetowych. Dla klientów tych ostatnich przygotowano z kolei Cyber Monday… Bo każda okazja do złowienia klienta jest dobra.

Black Friday w Polsce

W Polsce tradycje radykalnych obniżek cen w ostatni piątek listopada sięgają zaledwie kilku lat, co  nie przeszkadza handlowcom w biciu kolejnych rekordów sprzedaży. Rok temu zakupy w Black Friday planowało 59 procent Polaków, w tym roku ta liczba sięga już 68 procent. Statystycznie wydajemy około 380 złotych, łączne wydatki zakupowe w Polsce sięgną tylko tego jednego dnia 2,3 miliardów złotych. Szaleństwo, prawda?

Korzyść z Czarnego Piątku jest obopólna, tu naprawdę wyjątkowo dobrze działa zasada win-win. Każdy powinien być zadowolony! Klient – bo kupił coś po okazyjnej cenie. Sprzedawca – bo zwiększył swoje obroty, a nawet przy niskiej marży może to być powodem do radości z niestandardowego poziomu zysków.

Wbrew temu, co można sądzić – nie jest to dzień czyszczenia magazynów, na tę chwilę poczekamy do stycznia i lutego. W Czarny Piątek sklepy nie pozbywają się produktów niechcianych, nie wypychają towarów, które zalegały półki – to okazja do zwrócenia uwagi na świetne towary w świetnych cenach. To po prostu dzień dobrych okazji. I tak na szczęście traktują to święto handlowcy.

Co kupujemy najczęściej? W Black Friday, według raportu GFK, największą popularnością u polskich klientow cieszą się ubrania, buty i bielizna. Zaraz potem – telewizory, zestawy kina domowego, smartfony, komputery, sprzęt AGD i kosmetyki. Kupujemy dużo i chętnie, mając zwykle bardzo konkretne plany zakupowe.

Black Friday i banki spółdzielcze? Jakiś związek?

Czarny Piątek to czas polowania na swoje szczęście i dzień prawdy dla osobistego refleksu. Im szybciej uda nam się znaleźć tę jedyną okazję, tym lepiej.

W piątek 29 listopada żaden zakupoholik i okazjołowca nie wyjdzie do miasta bez pieniędzy!

Czy musi mieć gotówkę? Nie! Czy musi mieć przy sobie kartę kredytową? Nie!

Czy może kupować w Internecie? Tak!

Czy może płacić Blikiem, Apple Pay, Google Pay albo zegarkiem Garmin?

Tak! Pod warunkiem, że jest klientem  Banku Spółdzielczego SGB. 🙂

______________________________________

Zasada jest prosta – za wszelkie łupy wyprzedażowe można w tym dniu płacić mobilnie, smartfonem lub zegarkiem. Warto więc zawczasu przygotować się do zakupów: zintegrować kartę z aplikacją obsługującą płatności mobilne, sprawdzić z jaką prostotą można ją obsługiwać i… I to wszystko.

Banki spółdzielcze SGB już zapraszają:

Czy banki mogą coś zyskać dzięki Black Friday? O tak! Jeśli tylko umiejętnie wykorzystają okazję do promocji swoich produktów. W Czarny Piątek można złożyć klientom ofertę świetnej lokaty (Jesień ciągle trwa!) lub atrakcyjnego kredytu. Można nakłonić klienta do założenia rachunku (konto TAK!), można namówić go do skorzystania z płatności mobilnej.

Bo każda okazja jest dobra, ale ta – szczególnie. W Black Friday wszyscy robią dobre interesy (win-win, prawda?), każdy więc może z tej okazji skorzystać!

JP

Foto. Gerd Altmann z Pixabay 

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz