Błażej Mika o bankowości mobilnej

Błażej Mika, wiceprezes Zarządu SGB-Banku SA udzielił obszernego wywiadu magazynowi Bank Spółdzielczy. Poniżej prezentujemy fragment tej rozmowy:

Karta czy smartfon? Co wygra?

– Smartfon. Bo jest wygodniejszy. Daje więcej możliwości klientowi i bankom.

Tradycyjna bankowość już się skończyła? Odchodzi w przeszłość? Ponad 4 miliony Polaków komunikuje się z bankiem wyłącznie z pomocą swojego smartfonu… Co to dla nas oznacza?

– Mam w sobie głęboką wiarę, że bankowość mobilna jest przyszłością, że to nie kwiatek do kożucha albo tymczasowa moda, lecz rynkowy, globalny standard.  Świadczą o tym liczby, choćby te cztery miliony użytkowników czy kolejnych 11 milionów Polaków, którzy często korzystają z bankowości mobilnej, choć nie jest ona dla nich jedyną formą kontaktu z bankiem. Świadczą o tym ich zachwyty nad aplikacjami bankowymi i codzienne zachowania. Standardem staje się wykonywanie transakcji, sprawdzanie salda czy płacenie przy użyciu telefonu. Coraz mniej ludzi udaje się w tym celu do placówek bankowych i ten trend jest dzisiaj naturalny, powszechny. Jestem przekonany, że proces przechodzenia w stronę bankowości mobilnej jeszcze bardziej przyśpieszy. I przegoni bankowość internetową – w przyszłości będziemy się koncentrowali wyłącznie na bankowości mobilnej.

Nie ma odwrotu?

– Moim zdaniem nie. Spójrzmy, jak zmienili się klienci. Chcą korzystać z usług zdalnie. Dziś jest to telefon, wkrótce mogą to być inne urządzenia, przez które się komunikujemy – instrumentarium nie ma znaczenia. Liczy się łatwość i stała pewność dostępu do informacji.

Dlaczego tak mocno w to wierzę? Obserwuję młodych ludzi, ich świat koncentruje się na smartfonach, na korzystaniu z tysięcy aplikacji mobilnych. To nas może niepokoić, złościć, bo często chodzi o bardzo małe dzieci, ale taka jest rzeczywistość. Moja córka, która ma 13 lat, zakładając sobie konto zapytała najpierw, czy będzie mogła płacić komórką. Nie interesowała jej lokalizacja oddziału banku, nie pytała o adres ani godziny otwarcia, ważne było tylko to, czy wszystko da się załatwić w smartfonie. To przełom, rewolucja technologiczna. Młodzi inni już nie będą…

Relacje bezpośrednie przestały mieć rację bytu? Banki Spółdzielcze z nich słyną.

– Atrybuty relacyjności, które wyróżniają sektor bankowości spółdzielczej, w dalszym ciągu mają się dobrze i stanowią wielką wartość. Zmienia się natomiast struktura klientów i ich przyzwyczajenia. Odbiorcy naszych usług widzą jak rozwinęła się bankowość w innych miejscach, u konkurencji,  ale też w innych krajach. Są Polakami, ale również Europejczykami, wiele podróżują, mają własne aspiracje, marzenia. Chcą dogonić i przegonić świat, być pomiędzy najlepszymi. Między innymi z takich powodów poszukują dla siebie nowoczesnych rozwiązań. Chcą korzystać z banku przez 24 godziny na dobę, chcą mieć go na wyciągnięcie ręki w niedzielę, w święta – kiedy tylko odczują taką potrzebę. A jeśli szukają pożyczki, to najchętniej znaleźliby ją przez Internet. Szkoda im czasu na wizytę w banku. Uznają to za ostateczność. (…)

Więcej w Magazynie Bank Spółdzielczy