Sport, bank i pozytywne emocje? To działa!

Współpraca sponsorska pomiędzy Bankiem Spółdzielczym w Toruniu i klubem żużlowym KST Unibax trwa już jedenasty sezon. Czy taki taki model partnerstwa się opłaca? Co zyskuje bank, co zyskują jego partnerzy i klienci? Jaka jest dzisiaj rola marketingu sportowego w działalności banków?

Rozpoczynając współpracę z Unibaxem zawsze podkreślaliśmy, że postrzegamy ją w długoterminowej perspektywie. Sport to liczące się narzędzie współczesnego marketingu, a marketing dawno już przestał być oceniany wyłącznie w kategorii kosztów: to dobra inwestycja wizerunkowa i doskonały instrument służący zwiększaniu zainteresowania marką i wzrostowi przychodów. W tej przestrzeni mieści się wiele cennych inicjatyw – banki współfinansują kluby piłkarskie, dają swoje logo stadionom, sponsorują siatkarki i siatkarzy, sport na najwyższym poziomie i wydarzenia sportowe w lokalnej skali mikro.

Bank Spółdzielczy w Toruniu wspiera wiele sportowych inicjatyw. Jesteśmy sponsorami koszykarzy z Klubu Sportowego Twarde Pierniki, Chełminianki Chełmno i MX Otopit (sportowe minimotocykle), pomagamy finansowo i organizacyjnie w wielu imprezach sportu amatorskiego i szkolnego. Ale nie da się ukryć, że KST Unibax to nasz pierwszoplanowy partner w marketingu sportowym.

Wykorzystać dobrą energię

Po kilku latach partnerstwa i obowiązywania umowy sponsorskiej można postawić pytanie o opłacalność takiego wyboru. Czy dobrze zainwestowaliśmy? Moim zdaniem – znakomicie. Unibax to nie tylko klub o wielkiej sportowej renomie. To jeden z symboli Torunia, wspomagany tysiącami gardeł dopingujących żużlowców podczas każdego spotkania. To również wielkie emocje, integrujące lokalną społeczność, wywołujące pozytywną atmosferę.

Każdą markę warto kojarzyć z pozytywnymi wibracjami. Myślę jednak, że w naszej branży – tak szczególnie narażonej na rzeczowy chłód relacji, wskaźników i danych – dobre emocje mają wartość podwójną. Bank angażujący się po stronie sportowców to skojarzenie nad wyraz trafne. Jesteśmy tam, gdzie rodzi się dobra energia. Wspomagamy lokalny klub. Jesteśmy stale przed oczami mieszkańców miasta i regionu. Współtworzymy wspólnotę.

Lista korzyści

Rzecz jasna, każdy sponsoring na wymiar czysto biznesowy. Musi opłacać się obu stronom. Benefity klubu sportowego są oczywiste, a jaki pożytek uzyskuje bank?

BUDOWA ŚWIADOMOŚCI MARKI. Każdy kibic sportu żużlowego w mieście może dysponować kartą kredytową SGB Unibax. Każdy ma dostęp do informacji o naszych produktach dzięki reklamie na stadionie, na kevlarach toruńskich zawodników. Docieramy tym samym do świadomości mieszkańców, pozytywnie zapisujemy się w ich pamięci w skojarzeniu ze zwycięstwem, emocjami, z sukcesem.

ZAINTERESOWANIE MARKĄ. Marketing pokochał sport. Media, nie tylko te tradycyjne, ale też blogerzy, influencerzy oraz serwisy społecznościowe udostępniają ofertę banku bardzo często w sposób intuicyjny. Wystarczy zdjęcie zawodnika z naszym logo, nawet daleki plan na stadionie, z nazwą sponsora. To czysta reklama. Są nią również – co warto podkreślić – udostępniane przez kibiców zdjęcia. Pełno ich na Facebooku, Twitterze i Instagramie, na stronach internetowych klubu. Wszędzie tam łatwo dostrzec logo Banku Spółdzielczego… To reklamowy bonus nie do pogardzenia przez każdą markę.

WIZERUNEK MARKI. Jesteśmy ze sportowcami KST Unibax na dobre i na złe. Sponsorzy oczekują wyników, to jasne, ale… sport to tylko sport, porażki wpisane są w jego historię. Jesteśmy marką odpowiedzialną, nie zostawiamy partnerów w potrzebie. Jesteśmy bankiem najbliższym lokalnej społeczności – na stadionie żużlowym dajemy temu świadectwo. Solidność, rzetelność, sukces, społeczna odpowiedzialność, lider, partner, pozytywne emocje – taki przekaz kryje się za obecnością marki Bank Spółdzielczy na stadionie. Dobrze się kojarzymy, a to w finansach wyjątkowa cecha.

NIESZABLONOWE FORMY PROMOCJI. Wspomniane zdjęcia na Facebooku to jedno z takich niestandardowych narzędzi. A przecież można do nich dołączyć wiele innych – wypowiedzi sportowców i działaczy klubowych, ogłoszenia informacyjne na stadionie, wszelkie formy „kartoniady” czy choćby marketing szeptany, najkorzystniejszy instrument w przypadku usług finansowych.

Pozyskać satysfakcję klientów

Jeśli w wyniku sponsoringu zainteresowanie produktami marki wzrasta, znak to, że marketing sportowy zdaje swój egzamin. Bank Spółdzielczy w Toruniu nie bez przyczyny konsekwentnie wdraża produkty i usługi związane ze sportem żużlowym i drużyną KST Unibax. Karta SGB Unibax to jedna z takich form, ale warto przypomnieć uruchomioną przed laty promocję „Lokaty Mistrzowskiej”, której oprocentowanie wzrastało wraz z kolejnymi zwycięstwami „Krzyżaków”. Warto przypomnieć najnowszą propozycję naszej progresywnej „Twardej Lokaty”, nawiązującej do koszykarskich zwycięstw drużyny Twardych Pierników. Twarzami tej akcji są koszykarze Tomasz Śnieg i Krzysztof Sulima. Z kolei Paweł Przedpełski, znany polski żużlowiec, jest znakomitym ambasadorem konta „Moc Korzyści”, które przynosi profity wszystkim stronom: klientowi, sportowcowi i Bankowi Spółdzielczemu.

Te skojarzenia są naturalne i dobrze rejestrowane w świadomości odbiorców, mają bezpośrednie przełożenie na wyniki finansowe osiągane przez Bank. Jesteśmy jednym z liderów Spółdzielczej Grupy Bankowej z zyskiem netto za 2018 rok na poziomie niemal 10 milionów złotych – ponaddwukrotnie wyższym niż rok wcześniej. Nie demonizując znaczenia marketingu sportowego, muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to jeden z istotnych czynników wzrostu. Przeznaczamy rocznie na marketing sportowy złotych, co przekłada się zarówno na wyniki sportowe drużyn, jak i ostateczny wynik finansowy Banku.

Najważniejsza w naszej działalności jest jednak satysfakcja klientów. Bank Spółdzielczy w Toruniu robi regularne badania satysfakcji, osiągając wyniki na poziomie 83 procent. To wysoki wskaźnik. Cieszy nas jednocześnie, że rośnie satysfakcja z usług i oferty Banku w grupie osób do 24. roku życia – najbardziej aktywnych w roli kibiców toruńskiego sportu.

Marketing sportowy jest więc dla Banku jedną z licznych dźwigni decydujących o wzroście wyników finansowych, a ponieważ traktujemy go bardzo serio i perspektywicznie, można uznać, że ta inwestycja dobrze nam się opłaca. Swoją cegiełkę do wspólnej satysfakcji dokładają sami sportowcy i kibice, tworząc wokół klubów i banku wspaniałą, pełną emocji atmosferę – czy w biznesie może być coś piękniejszego?

Grzegorz Flanz

Wiceprezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Toruniu

Tekst ukazał się we wrześniowym wydaniu magazynu “Bank Spółdzielczy”

POLECAMY TAKŻE: BS Toruń rządzi na Facebooku!

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz